XXX [kiedyś Mengele wyhaczył garbatego...]

Autor: Piotr Macierzyński, Gatunek: Poezja, Dodano: 10 listopada 2016, 13:30:29, Tagi:  wiersze macierzyński poezja Mengele

X X X

 

kiedyś Mengele wyhaczył garbatego

idącego z chromym synem

od razu zapragnął mieć ich

szkielety jako dowód na degenerację żydowskiej rasy

 

 

daliśmy im obiad

myśleli że będą lepiej traktowani

 

 

wkłada się zwłoki na dwa tygodnie do roztworu chlorowanego wapna

żeby pozbyć się wszystkich miękkich części

potem myje się kości w benzynie

 

 

druga metoda jest szybsza

wzięliśmy dwie żelazne beczki

i staraliśmy się rozgotować Żydów

może ogień był za słaby

bo dopiero po pięciu godzinach

mięso zaczęło oddzielać się od kości

 

w końcu okazało się że nie możemy ich wyjąć

beczki były zbyt gorące

zostawiliśmy je aż wystygną

 

 

do ostatnich dni wojny

była to bardzo śmieszna anegdota

 

 

lubiłem pracę w otoczeniu lekarzy

często trafiały się zabawne sytuacje

– uwierzycie – nagle przybiega więzień

i krzyczy doktorze doktorze

Polacy jedzą mięso z beczki

 

 

Komentarze (16)

  • Brrr! Bardziej wstrząsające od liryki Paula Celana... :(

  • Ale mocne! Świetny tekst! Wart uwagi, wrócę jeszcze do niego.


    KM

  • utwór pochodzi z tomu antologia wierszy ss-mańskich

  • To się nazywa tania sensacja, w bok taniej jatki; jest gwarancja, że dojście ściekiem tego tekstu nie prowadzi do żadnego z KL.

    Sądzę, że Autor usiłujący dyskontować literacko wydarzenia, które poezję P. Celana pozbawiły słów, prozę T. Borowskiego życia, a całe pokolenia radości - winien dać se w gaz, a wytrzeźwiawszy zająć np. ofiarami wojny trzydziestoletniej, o ile zachował nieco przyzwoitości lub przytomności, co w okolicznościach tego teksta na jedno wychodzi.

  • Nie mam zdania.

  • A ja mam wszystkie zdania powyżej.

  • uważam, że wyjątkowo uzasadniona opcja chybiony.

  • Piotrze, nie poddawaj się, mimo iż wzdryga mnie to okrutnie! Literatura musi boleć a czasem skwierczeć swędem obracanego na rożnie ciała. Druga Księga Machabejska pisze na ten temat bardzo wyraźnie, gdy ja tak przecież nienawidzę okrucieństwa pod żadną postacią :(

  • kiedyś Mengele wyhaczył garbatego
    idącego z chromym synem
    od razu zapragnął mieć ich
    szkielety jako dowód na degenerację żydowskiej rasy

    tego dnia, gdy przechodził
    chromy syn, garbatego ojca
    Żyda. Mengele się nudził

    Mengele się nudził

  • tekst jest kiepski po prostu, - nic nie wnosi, oprócz ,,opisu''

  • Tak, pani Beato;) Według pani, kiepski; według nadwrażliwców jak pisząca niniejsze słowa: rewelacyjny.
    Ścieżki nie muszą się krzyżować; mogą sobie biegnąć równolegle... ;)

  • Zgadzam się, tylko i wyłącznie, zawsze, a przynajmniej staram się bardzo, wypowiadam swoją opinię:)

  • Czytałam inne wiersz Pana Piotra, z tomiku poezji, o której wspomina w komentarzu, i znajduję tam i takie na NWK.

  • * inne wiersze

  • Ja też wypowiadam swoją opinię, której staram się innym nie narzucać:)

  • :) tak? a to dobra cecha. Ekspresja jest ludzka, jednak, tak sobie myślę. I szczera, ale zgadzam się, tolerancja jest ważna.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się