Awatar-ksiazka_b_sml_120

antologia wierszy ss-mańskich

Autor:  Piotr Macierzyński
Gatunek: Poezja
Wydawca: Ha!art
Data wydania: 2016
Data dodania:  10 listopada 2016, 14:54:36
ISBN: 978-83-64057-92-2
Tagi:  wiersze

Krótki opis:

Tomik poezji Piotra Macierzyńskiego to najczęściej krótkie, pozornie chaotyczne impresje dotyczące Holocaustu z perspektywy ofiary i sprawcy. Oba cykle, wiersze oświęcimskie i wiersze ss-mańskie, niejednokrotnie ocierają się o absurdalność i są w stanie wywołać agresję u czytelnika. Ofiary mówiące o obozowych rozrywkach w trakcie eksterminacji, irytujące laudacje do symboli Zagłady, ss-mańskie listy do ukochanej o pięknych lokach, czy wspomnienie poobiedniej służby w krematorium (wątróbka na kwaśno i nadziewane pomidory). Wszystkie chwyty dozwolone. Poeta kolejny raz uparcie ironizuje na temat powszechnie przyjętych, odwiecznie sakralizowanych obrazów przeszłości. „Wspominając” jako ofiara i sprawca zarazem, tworzy nową, niespotykaną pseudo-relację, która z jednej strony odpowiada na pytania o kondycję „ss-mańskich bestii”, z drugiej ostro deklaruje brak przebaczenia ofiar. Antologia wierszy ss-mańskich, które przecież nigdy „nie powstały”... Joanna Ostrowska Liczba stron: 76

Fragment:

X X X

 

kiedyś Mengele wyhaczył garbatego

idącego z chromym synem

od razu zapragnął mieć ich

szkielety jako dowód na degenerację żydowskiej rasy

 

 

daliśmy im obiad

myśleli że będą lepiej traktowani

 

 

wkłada się zwłoki na dwa tygodnie do roztworu chlorowanego wapna

żeby pozbyć się wszystkich miękkich części

potem myje się kości w benzynie

 

 

druga metoda jest szybsza

wzięliśmy dwie żelazne beczki

i staraliśmy się rozgotować Żydów

może ogień był za słaby

bo dopiero po pięciu godzinach

mięso zaczęło oddzielać się od kości

 

w końcu okazało się że nie możemy ich wyjąć

beczki były zbyt gorące

zostawiliśmy je aż wystygną

 

 

do ostatnich dni wojny

była to bardzo śmieszna anegdota

 

 

lubiłem pracę w otoczeniu lekarzy

często trafiały się zabawne sytuacje

– uwierzycie – nagle przybiega więzień

i krzyczy doktorze doktorze

Polacy jedzą mięso z beczki

 

Komentarze (6)

    • me to
    • 15 listopada 2016, 03:19:21

    opis nie zachęca do przeczytania, wybór wiersza który zapowiada tomik oraz drwina z poważnego tematu ugryziona w ten sposób stawia wydawnictwo ha!art w złym świetle,
    poezja jest sztuką a tu takiej nie widzę,

    ps. inaczej rzecz by się miała gdyby ta historia się nie odnosiła do Holokaustu, a była zbudowana na wyobraźni autora, budowała system znaków i symboli w sposób poetycki wzniecając osobistą narrację, ruszanie i bawienie się symbolami jest najzwyczajniej głupie i infantylne

    • me to
    • 15 listopada 2016, 03:22:45

    cała koncepcja tomiku padła u samej podstawy, pozostał zgrzyt

  • Kiedyś bez lektury książki nie przystępowało się do dyskusji.

    • me to
    • 18 listopada 2016, 13:21:53

    Dzisiaj jest inaczej wystarczy jeden wadliwy koncept, oraz nieciekawa zapowiedź tomiku, żeby nie wywalać grubej kasy na książkę, która czytelnika może wprowadzić w dyskomfort. Nawet gdy ów autor posiada jakieś wcześniejsze osiągnięcia literackie.

  • Gdyby Pan/Pani zachciał/a się pod tymi przemyśleniami podpisać... Trudno traktować je poważnie, można uznać, za żart, internetowe błazenady. Autor podpisuje się pod wierszami, wydawca firmuje tomik swoim logo. Czy Pan/Pani ma odwagę się podpisać? A tekst: "Dzisiaj jest inaczej wystarczy jeden wadliwy koncept, oraz nieciekawa zapowiedź tomiku, żeby nie wywalać grubej kasy na książkę, która czytelnika może wprowadzić w dyskomfort..." - wyborny. Szczególnie, że twierdzi Pan/Pani, że tak teraz wygląda krytyka literacka.

  • Nie można rozmawiać o tej książce nie uwzględniając jej dwóch części:
    Wiersze ss-mańskie i Wiersze oświęcimskie, to aluzja do 'me to'.

    Co do recenzji:
    '\...\„Wspominając” jako ofiara i sprawca zarazem/.../'

    dla mnie są to dwie osobne narracje:
    1. potęgująca bezmiar irracjonalnego okrucieństwa ss-mańskich bestii z jednej strony (Wiersze ss-mańskie)

    i

    2. bezmiar niezawinionego, odbierającego człowiekowi jakąkolwiek nadzieję (Wiersze oświęcimskie) z drugiej strony.


Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się